SMAK LUBLINA, LUBELSZCZYZNY… ale, nie tylko..

SMAK LUBLINA, LUBELSZCZYZNY… ale, nie tylko..  

Wędrowaliśmy po Lublinie, a naszym celem były wystawy  – wystawa  poświęcona  malarstwu  Antoniego Michalaka  (1899–1975) w Muzeum na Zamku. Wystawa ,,Dla Nieba i Ziemi ‘’ zaprezentowała  blisko 150 prac malarskich, a także liczne rysunki, projekty do polichromii i witraży.

Antoni  Michalak należy do czołowych reprezentantów nurtu sztuki  sakralnej w polskim malarstwie lat 1920. i 1930., a także w okresie powojennym. Był portrecistą i rysownikiem, profesorem rysunku, malarstwa 
technik plastycznych  KUL.

Po licznych wojażach zagranicznych znalazł się w Polsce i w 1939 r. zamieszkał na stałe w Kazimierzu Dolnym, miasteczku, które ukochał.

Następna  wystawa  to wystawa ceramiki chińskiej, która stanowiła wyposażenie grobów wysoko urodzonych z okresu panowania dynastii Tang 618-907 n.e. – „Trójbarwnie szkliwiona ceramika czasów dynastii Tang, Luoyang – Chiny” w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej imienia Hieronima Łopacińskiego przy ul. Narutowicza. Prezentacja chińskich zabytków z epoki Tang pokazywana w Polsce po raz pierwszy.

 

Celem naszej wędrówki było także REGIONALNE MUZEUM CEBULARZA W LUBLINIE, gdzie podczas interaktywnego pokazu zapoznaliśmy się z powstawanie tego wspaniałego wypieku, który od setek lat napełniał i napełnia żołądki, sprawiał i sprawia radość ludności z terenu Lubelszczyzny oraz ich gości. Uczyliśmy się robić cebularze oraz degustowaliśmy  certyfikowanego cebularza lubelskiego. Cebularz to jeden z najbardziej popularnych produktów tradycyjnych w województwie lubelskim. Tradycje  lubelskiego piekarstwa sięgają okresu średniowiecza, a pierwsze wzmianki o cebularzu i przekazywanej z pokolenia na pokolenie recepturze tego wyjątkowego, wywodzącego się z kuchni żydowskiej placka, sięgają dziewiętnastego stulecia.

Cebularze jako pierwsi zaczęli wypiekać Żydzi z lubelskiego Starego Miasta. Potem receptura rozprzestrzeniła się po całej Lubelszczyźnie. Przed wojną był wypiekany m.in. przez Żydów kazimierskich i zamojskich. Trudno jednoznacznie określić, kiedy lubelscy rzemieślnicy zaczęli wypiekać cebularze, faktem jest jednak, iż przysmak ten po wojnie szybko rozpowszechnił się w całym regionie. Piękny złocisty kolor, chrupiąca skórka oraz niepowtarzalny zapach sprawiają, że od lat na pierwszy kęs mamy chęć, gdy cebularz jest jeszcze ciepły, wprost wyjęty z pieca.

W 2014 r cebularz  został uznany za produkt regionalny i dostał kategorię „Chronione Oznaczenie Geograficzne”. Mają ją również m.in. rogal świętomarciński z Poznania, obwarzanek krakowski czy oscypek . W kuchni żydowskiej  znany był jako ,,pletzlach’’ rozmiar mniejszy i ,,pletzel ‘’ rozmiar większy  ,nazwa cebularz zrodziła się dopiero po wojnie (Brama Grodzka – Teatr NN)

0 comments on “SMAK LUBLINA, LUBELSZCZYZNY… ale, nie tylko..Add yours →

Dodaj komentarz